Sukulentów czar

12.3.15

Na facebooku zaprezentowałam Wam mojego nowego synka - Szczepana. 




Szczepan należy do rodzaju Echeveria i sprawił, że na zabój zakochałam się w sukulentach.
Nie wiem, dlaczego wcześniej nie doceniałam tych roślin i nie potrafiłam dostrzec ich piękna. Są takie niesamowite! A do tego ta ich odporność na przesuszenie - wymarzone rośliny dla takich morderców jak ja. Naprawiam już zatem swój błąd z werwą i zapałem. A że sukulenty ostatnio z mody nie wychodzą, tym lepiej dla mnie.

Łowy, na które się dziś wybrałam, były dość słabe. Odwiedziłam jedną szkółkę i jeden market budowlany, licząc na jakieś ładne gatunki echeverii, bo te sukulenty podobają mi się najbardziej. Eszewerii nie było, ale żeby z pustymi rękoma nie wracać, kupiłam kilka kaktusików, jakieś wilczomlecze, jednego grubosza. Brałam, co się nawinęło (#żart).
Miałam w domu dużą, ale płytką osłonkę, której do niczego nie mogłam użyć. Bo duża i płytka. Nareszcie się przydała:








Posadziłam je bardzo gęsto, bo chciałam, żeby już teraz zaraz wyglądały ładnie, ale mam świadomość, że długo w takim ścisku nie wysiedzą i konieczne będzie przesadzanie.


Na koniec szczypta inspiracji z Pinterest:

(powyższe zdjęcie pochodzi ze strony sklepu lightandladder.com; w żadnym wypadku tam nie zaglądajcie, jeśli Wasz domowy budżet na marzec nie przewiduje zamawiania doniczek z USA!)






Więcej znajdziecie na mojej tablicy succulents, zapraszam:


Spodobał Ci się ten post? Dziel się nim i śledź Piąty Pokój, aby być na bieżąco!

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

You Might Also Like

4 komentarzy