(pod)ręcznik kąpielowy - DIY kosmetyki do wanny

6.5.15

Zachwycałam się ostatnio na moim fanpage'u kosmetykami od Ani i Uli z Ministerstwa Dobrego Mydła:



Pisałam, że ich musujące półkule kąpielowe są moim absolutnym hitem - pięknie pachną, cichym bzyczeniem umilają kąpiel, a na koniec zostawiają skórę cudnie natłuszczoną. Idealne rozwiązanie dla takich leni jak ja. Czasem w drogerii skuszę się na jakiś balsam do ciała, który potem kurzy się na półce, nieużywany. Nie lubię, nie mam czasu, nie zamierzam się balsamować. A co ja, mumia??

Dlatego tak pokochałam wspomniane kule: można siedzieć sobie ze smartfonem w wannie, a one już o wszystko zadbają. Niestety, gdybym miała z każdą posiadówką topić jedną kulkę, poszłabym z torbami. Ich cena wprawdzie nie zabija (bodajże 4,50... a zresztą - sprawdźcie sobie sami: klik!), ale w ramach oszczędności można metodą przeplataną używać raz kulek od Dziewczyn, a raz swoich własnych.

A tak, dobrze widzicie. Własnych. Bo takie kule można zrobić samemu w niecałe pół godziny, używając zaledwie kilku składników. A wiecie, co jest najlepsze? Że szukając tutoriala, znalazłam instrukcję napisaną przez... Anię Bieluń, czyli jedną z założycielek Ministerstwa Dobrego Mydła właśnie. I koło się zamyka, wszystko zostaje w rodzinie. 

Trochę pozmieniałam składniki, żeby dopasować kule do moich preferencji. Poza tym nie miałam w domu wymienionych oryginalnie tłuszczy, a miałam za to inne, równie fajne i pożyteczne.
Oto moja wersja: 

MUSUJĄCE KULE DO KĄPIELI
[oryginał dostępny TU]

Składniki:
  • 200 g sody oczyszczonej,
  • 100 g kwasku cytrynowego,
  • 40 g pełnego mleka w proszku

  • 10 g oleju ze słodkich migdałów
  • 30 g masła shea
  • mała buteleczka olejku eterycznego - użyłam olejku pomarańczowego
  • opcjonalnie: suszone płatki kwiatów, itp. - ja pominęłam, bo niespecjalnie lubię takie pływające farfocle
Akcesoria:
  • miska,
  • foremki np. do lodu; najlepiej silikonowe,
  • gumowe rękawiczki,
  • opcjonalnie: spryskiwacz,
  • opcjonalnie: sitko

W misce dokładnie mieszamy sodę, mleko w proszku i kwasek cytrynowy. Jeśli pod wpływem wilgoci się zbrylą - przecieramy przez sitko.


Oba tłuszcze (płynny i stały) umieszczamy w kubeczku i podgrzewamy - w mikrofali lub np. w kąpieli wodnej. Mieszamy do uzyskania jednolitego roztworu. Dodajemy także olejek eteryczny.

Teraz powolutku, kropelka po kropelce, dodajemy oleje do miski z suchymi składnikami. Każdą kropelkę dokładnie rozcieramy. Jeśli mikstura zaczyna musować, to znaczy, że dodajemy zbyt duże porcje tłuszczu na raz! Wówczas szybko przyklepmy musujący krater dłonią lub przysypmy proszkiem - to powinno zatrzymać reakcję. 

Po połączeniu składników otrzymamy miksturę konsystencji mokrego piasku, dającego się formować w dłoniach. Jeśli jest zbyt sucha, możemy ją delikatnie zwilżyć spryskiwaczem.

Gotową masę nakładamy do foremek...


...i właściwie zaraz potem możemy wyjmować uformowane kształty. Będą schły przez kilka godzin.





Jeśli nie macie nawet tych 20 minut na przygotowanie kul, mam dla Was jeszcze dwie propozycje:

NATŁUSZCZAJĄCA SÓL DO KĄPIELI

Składniki:
  • olej (z pestek winogron, ze słodkich migdałów, arganowy, oliwa z oliwek, itp. - wybór należy do Was)
  • kilka kropli olejku eterycznego (ja pominęłam, ponieważ użyłam oliwy z oliwek - lubię jej naturalny zapach)
Akcesoria:
  • miska, łyżka
  • zamykany słoik

Oliwę i olejek eteryczny łączymy w misce. Dodajemy sól. Mieszamy. Przekładamy do słoika. Napuszczamy wodę do wanny, wrzucamy kilka łyżek mikstury, cieszymy się chwilą relaksu.

COŚ DLA ZABIEGANYCH

A teraz ostatnia deska ratunku dla zabieganych (i leniwych). Do ciepłej wody w wannie wrzućcie 2-3 łyżki masła shea. Poczekajcie, aż się rozpuści i wskakujcie!


Życzę Wam miłych, długich, nieprzerywanych niczym kąpieli. Dajcie znać, który przepis przypadł Wam do gustu!


Spodobał Ci się ten post? Dziel się nim i śledź Piąty Pokój, aby być na bieżąco!

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

You Might Also Like

8 komentarzy