Kosze druciane - inspiracje i DIY

12.5.15


Druciane kosze i koszyki do przechowywania to wnętrzarski trend, który nie słabnie już od dłuższego czasu. Służą nam m. in. jako stoliki kawowe, kosze na śmieci w domowym biurze, pojemniki na pranie, patery na owoce, czy miejsce przechowywania pledów w pokoju dziennym. Pojawiają się w salonach, łazienkach, pokojach dziecięcych, kuchniach i pomieszczeniach gospodarczych - jednym słowem: wszędzie. Sposoby i miejsca ich użycia ogranicza tylko nasza wyobraźnia.
Bardzo lubię je za ich lekkość - ażurowe konstrukcje drucianych koszyków w subtelny i delikatny sposób zdobią wnętrza nie wysuwając się na pierwszy plan. Eksponują swoją zawartość, co może być zarówno wadą, jak i zaletą. A raczej: trzeba postarać się, by obrócić to na swoją korzyść.
Znacie już mój Głos Rozsądku - to moje bankowe Konto. Czasem przemawia do mnie i sprowadza mnie na ziemię, kiedy zamarzy mi się jakiś drogi (i niekompatybilny z listą pilnych zakupów) drobiazg. Zawsze jednak wynika z tego coś dobrego, bo za sprawą ograniczeń, które Konto mi stawia, pobudzona zostaje moja kreatywność. Nie inaczej było w przypadku koszyków. Napiszę Wam, jak w kilku krokach, za nieduże pieniądze, możecie się stać posiadaczami tych sympatycznych dodatków:
  1. Zakup kosza sklepowego - szukajcie na portalach aukcyjnych. Mnie dwa niewielkie używane koszyki kosztowały łącznie 25zł. Nie zrobiłam im zdjęcia przed, ale wyglądały mniej więcej tak:

  2. Usunięcie plastikowych elementów - to nie było łatwe, ale ostry nóż do wykładzin, siła i cierpliwość wystarczą.
  3. Przetarcie kosza papierem ściernym - zrobiłam to tylko w jednym koszyku i uważam za stratę czasu. Niestety, nie zwiększyło to przyczepności farby. Bu.
  4. Gruntowanie - grunt w sprayu, co najmniej dwie warstwy. Niestety, powierzchnia koszyka jest śliska (chromowana?) i farba tak czy owak schodzi z niego przy mocniejszym zadrapaniu

  5. Malowanie - kilka cienkich warstw wybranego koloru farby w sprayu. Et voilà, oto efekt:













Każdy z nich mi się podoba, ale najlepiej wyglądają razem, prawda?

Niestety, tak jak wspomniałam: malowanie proszkowe to to nie jest i farba schodzi przy mocnym drapaniu (widać to w miejscu, gdzie zamontowane są uchwyty). Koszyki bardzo dobrze nadają się zatem do dekoracji i przechowywania w nich delikatnych drobiazgów. Odradzam cegły i kamienie.

Jeśli zaś dysponujecie ciut większą kwotą, możecie kupić koszyk z arcyszerokiej oferty sklepów internetowych. Wybrałam dla Was jedenaście okazów, ciekawe, który przypadnie Wam do gustu najbardziej:


1/2/3/4/5/6/7/8/9/10/11
Spodobał Ci się ten post? Dziel się nim i śledź Piąty Pokój, aby być na bieżąco!

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

You Might Also Like

79 komentarzy