Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowe biuro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowe biuro. Pokaż wszystkie posty
Nasz Piąty Pokój, nasze domowe biuro, zwane czasem trochę burżujsko „gabinetem”, to wieczny krzyż i udręka. Sześć lat temu zrobiliśmy tu remont, ale po krótkim czasie powrócił CHAOS. W kolejnych latach jeszcze kilka razy próbowaliśmy podnieść to miejsce z kolan, robiąc generalne porządki, generalne wyrzucanki i generalnie… niewiele to dawało – bałagan wracał
Dawno, dawno temu, gdzieś między Człowiekiem Demolką a Braveheartem , mój tata przyniósł do domu Peceta. Pecet nie miał Windowsa, umiał tylko w dyskietki i buczał jak snopowiązałka. Ale miał klawiaturę oraz wersję demo gry Prince of Persia i to już wystarczyło, by na zawsze odmienić moje życie. Po pierwsze, z miejsca odkryłam, że emocje, które wywołują warcab
Pamięć mam kiepską, już się Wam do tego przyznawałam , ale to wydarzenie pamiętam jak dziś. Wyobraźcie to sobie ze mną: późne lata dziewięćdziesiąte, Wielka Płyta, kuchnia. Rodzice właśnie wrócili z niedzielnej mszy w IKEA i wypakowują swoje grzechy, jeden po drugim, na blat. Wśród tych grzechów jest jeden, który świeci wyjątkowym blaskiem, a gdy Mama wyjmuj
Miałam w podstawówce takiego wychowawcę, geografa. Na imię mu było I. Pan I. lubił siadywać za biurkiem z nogą założoną na nogę i - postukując w dziennik długim wskaźnikiem - wywoływać nieszczęśników do odpowiedzi. Nieszczęśnik taki stawał pod tablicą i drżącym głosem odpowiadał na pytania o wyżyny, niziny, zlewiska, równoleżniki, mady, prądy, fałdowania i
Myślałam, że korek pozbył się już złego PR-u i że przestaliśmy go postrzegać jako relikt z czasów komuny. Ale nie, nie jest tak. Całkiem niedawno przeczytałam opinię, że w pojedynku z farbą tablicową korek przegrywa z kretesem, bo jest znamieniem PRL-u. I tyle.
[fot. Souraya Hassan - Binti Home Blog - Korkowa ściana w domowym biurze ]
Jako Królowa Niekończących się Remontów dotarłam w mojej skromnej, domowej karierze do punktu zwrotnego (żeby nie powiedzieć: do ściany). Otóż, primo: skończyłam remont , po czym, secudno: uznałam, że chyba niepotrzebnie go zrobiłam. Doprowadziło mnie to do ciężkiej psychicznej zapaści spowodowanej koniecznością dokonania pogłębionej autorefleksji. Refleksja
Sporo czasu minęło, od kiedy udostępniłam Wam moje projekty plakatów ( do pobrania tu ). Fajnie jest widzieć, że czasem przewijają się na Instagramie.
Chcę dla Was tworzyć więcej i częściej, tylko póki co moje usilne starania, by wydłużyć dobę, zawodzą (muszę jeszcze spróbować hipnozy, podróży w czasie i twardych narkotyków - może coś w końcu zadziała...). Po
Wiecie, jakie zrób-to-sam lubię najbardziej? Tanie Łatwe Efektowne Dzisiejsze DIY spełnia te wymagania co do joty. Skórzane uchwyty dodadzą szyku każdemu smutnemu frontowi meblowemu, a przy tym świetnie wpisują się w modną teraz Skandynawię i zamiłowanie do naturalnych tworzyw. Znacznie gorzej wpisują się natomiast w trendy wegańskie, niestety.
Kochani, jestem wciąż w remontowym szale i ciężko mi znaleźć czas na bloga, a nawet jeśli go znajdę, to najzwyczajniej w świecie nie mam siły ani ochoty na ślęczenie przed komputerem. Chcę jak najszybciej doprowadzić metamorfozę Piątego Pokoju do końca i pochwalić się Wam efektami.
Ale - jak to z remontami bywa - wciąż pojawiają się jakieś przeszkody i &qu
Mało brakowało, a musiałabym żalić się jak wieszcz: Wielkieś mi uczyniła pustki w domu mojem Moja droga Ikeo...
Od dłuższego czasu wiedziałam bowiem, że chcę mieć w domowym biurze półki ze wspornikami EKBY GÄLLÖ. Zwlekałam z zakupem, bo jakże tak kupować półki, kiedy remont nawet jeszcze nie ruszył...? I się doigrałam. W warszawskich ikeach GÄLLÖ się skończył
Domyślam się, że jesteście zabiegani, a Wasze głowy zajmuje tysiąc myśli i spraw na godzinę. Dlatego pewnie nawet nie zastanawialiście się, dlaczego Piąty Pokój nazywa się akurat Piąty Pokój.
Otóż mówię i wyjaśniam, nadstawcie uszu: bo mam w mieszkaniu pięć pokoi! Szok, macie właśnie zawał serca, prawda? Ale na tym historia się nie kończy, o nie. Piąty Pokó











