Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs. Pokaż wszystkie posty
Kiedyś myślałam, że macierzyństwo jest trudne i żmudne. Że ciężko tak o kogoś dbać, karmić, przewijać, odpowiadać "dlaczego", uczyć jazdy na rowerze i godzinami tłumaczyć, dlaczego majtek nie nosi się na leginsach, mimo że Superman tak właśnie robi. Zdecydowałam, że oleję przyrost naturalny i postawię na koty. Koty i rośliny.
I wtedy kupiłam sobie
Post o salonie wzbudził tak pozytywny odzew, że od dnia publikacji chodzę cała w skowronkach. To dla mnie budujące, że tyle osób podziela moją pasję do (dziwnych nieraz) staroci, odrobiny koloru (ja tam wcale nie uważam, żeby u mnie było aż tak kolorowo ), mieszania stylów, eksperymentowania. Komentarze od tych z Was, którzy myślą podobnie, były naprawdę bardz
Mam Was!
Znów tu weszliście. No no, tylko bez narzekania - nikt Was nie zmuszał, ja zaś lojalnie uprzedziłam, o czym będzie post. I że będzie znowu lawina zdjęć. Nie pozostaje Wam więc nic innego, jak znieść to z godnością i przebrnąć przez fotograficzne zaspy, które przed Wami usypałam. Kto wie, może nawet Wam się spodoba...?



