13.02.2019

Kwadraty na kwadratach #1, czyli dziesięć małych kont na Instagramie, bez których świat byłby gorszym miejscem

Instagram jest w porządku. Nie jest to może żadne fakyn' Eldorado, żaden tam Raj na Ziemi, gdzie szczupaki siedzą przy wspólnym stole z wędkarzami i nikt nikogo nie próbuje zeżreć z pajdą razowca, ale i tak jest spoko.

Wielu zjawisk tam nie rozumiem, do wielu mam dystans, wiele mnie męczy, nudzi, zachwyca, oczarowuje, wzbudza zazdrość, zrozumienie, szacun i radość. Raz czuję, jak moja dłoń sama leci w kierunku czoła z miękkim mlaśnięciem facepalmu, a innym razem mam ochotę stawiać kolejkę wszystkim, których tam podglądam. Bo Instagram jest tak różnorodny jak ludzie, którzy go tworzą.
I właśnie z tymi ludźmi chciałabym Was zapoznać.


08.02.2019

Dlaczego Marie Kondo należy traktować jak salceson

Bałagan jest jak zrobiona w liceum dziara z Tweetym: niby nie przeszkadza w codziennym życiu, niby miliony innych lasek też mają, niby rakiem nie grozi, a jednak przed ludźmi trochę przypał...


20.12.2018

Do pobrania: Kalendarz na rok 2019

Mówiąc szczerze, nie planowałam robić kalendarza na 2019 rok. Ale w ostatnich dniach wywarliście na mnie taką presję, że po prostu nie mogłam nie zaprojektować nowej wersji. Szantaż emocjonalny (Jak nie będę mieć Twojego kalendarza, to na bank zapomnę o wszystkich wizytach z pancernikiem u veta i on umrze w męczarniach. Pancernik znaczy.), groźby karalne (Dawaj kalendarz na 2019, bo włamię ci się do mieszkania, jak będziesz spała i zamienię wszystkie makarony na takie z glutenem), błagania (daj kalendarza, mam horom curke i najniższą krajową). Nie chciałam uruchamiać tej spirali nienawiści. Usiadłam, zrobiłam i teraz - już bez zbędnego pierdololo - oddaję go w Wasze ręce.


P.S. Ważne, że mi się podoba!


darmowy kalendarz 2019



13.09.2018

Maksymalizm oswojony

Koniec czerwca to woń skoszonej trawy, koniec grudnia – przyprawy do piernika, a koniec sierpnia co roku pachnie jak… świeży katalog IKEA. Czasem się zastanawiam, czy jestem jedyną osobą, która przed przejrzeniem go zawsze musi zaciągnąć się tym zapachem. Ale przyznacie, zapach jest nie do podrobienia. Tak samo zresztą, jak i zawartość.
Jeszcze ciepły katalog na rok 2019, choć pachnie tak samo jak poprzednie wydania, jest przełomowy i różni się od nich znacznie. Być może ten czy ów zauważył, że coś się zmieniło, ale chcąc utrzymać poziom polskiego czytelnictwa na uwłaczająco niskim poziomie, z zasady nie przeczytał słowa wydanego drukiem. Nie martwcie się, zaraz wyjaśnię, dlaczego tym razem katalog jest jakiś taki inny.

06.09.2018

Sztuka relaksu, czyli jak urządzić kącik wypoczynkowy w salonie

Mogłabym nie mieć w domu biurka, a na komputerze pracować tylko z łóżka. Mogłabym nie mieć kuchni i stołować się na mieście albo codziennie zamawiać pizzę. Ba, nawet bez łazienki bym się obyła – chadzałabym pod krzaczek forsycji, myła się deszczówką, a dzieci podrzucała do wanny sąsiadowi. Ale ponieważ w życiu trzeba mieć jakieś priorytety, to na pewno – NA PEWNO – nie mogłabym nie mieć strefy wypoczynkowej. W czym jak w czym, ale w wypoczywaniu jestem wybitną specjalistką!


29.07.2018

Jadalnia krok po kroku, czyli gdzie zjeść obiad, gdy labrador zajął kanapę


Uwielbiam jeść poza domem. Lubię rozsiąść się w knajpie, próbować nowych potraw, odkrywać połączenia smaków, na które nie wpadłabym nawet po stymulacji elektrowstrząsami. Zjeść coś, czego nie chciałoby mi się ugotować, chyba że pod groźbą śmierci głodowej. Lubię domawiać desery, pić kolejne napoje i fundować swojemu żołądkowi miks śledzia z bezą. Czyli coś jak ostatnia Wigilia, tylko że nie ja sprzątam.