23.12.2016

Nie do końca magiczne święta

Nie do końca magiczne święta - CZYTAJ DALEJ
Kochani, wpadam tu dziś tylko na momencik... Po pierwsze dlatego, że właśnie nadszedł ulubiony moment każdego człowieka cierpiącego na prokrastynację, czyli ostatnia chwila . Ostatnia chwila na dokupienie brakujących prezentów, ostatnia chwila na upieczenie obiecanych ciast, ostatnia chwila na refleksję, czy ja w ogóle mam na jutro coś czystego oprócz dresu.

CZYTAJ DALEJ

19.12.2016

Najpiękniejsze świąteczne wianki - mój subiektywny wybór

Najpiękniejsze świąteczne wianki - mój subiektywny wybór - CZYTAJ DALEJ
Mój stosunek do Świąt Bożego Narodzenia zatrzymał się gdzieś na etapie ósmej klasy (#gimbynieznają) i okresie buntu. Kojarzycie ten czas w życiu nastolatka, kiedy co najmniej raz na tydzień wyznaje nienawiść tym cholernie obciachowym ludziom po czterdziestce, którzy z nim mieszkają, nosi w kółko ten sam sweter i jest w zasadzie głuchy, bo myśli, że włożone

CZYTAJ DALEJ

15.12.2016

Kosmiczna choinka - Tutorial DIY

Kosmiczna choinka - Tutorial DIY - CZYTAJ DALEJ
Chociaż tyle narzekam na moje dzieci, to tak naprawdę nie mam jeszcze z nimi poważnych problemów. Problemy zaczną się - tak przypuszczam - mniej więcej wtedy, gdy nie będę już mogła uprać dziecięcych spodni bez uprzedniego przetrzepania kieszeni. I nawet nie z jakiejś potrzeby szpiegowania, ile ze zwyczajnej obawy, że  kapsle,  paragony z kebabowni i kawałki

CZYTAJ DALEJ

08.12.2016

Zamiast lacobela i subwaya - co nad blat?

Zamiast lacobela i subwaya - co nad blat? - CZYTAJ DALEJ
Jedne z najczęstszych pytań, próśb i rozterek, które pojawiają się na forach internetowych i facebookowych grupach o urządzaniu wnętrz, to: "Pokażcie swoje białe kuchnie" "Pokażcie swoje kuchnie IKEA" "Pokażcie swoje białe kuchnie IKEA" "Pokażcie swoje ciche odkurzacze" "Czym sprać długopis z ekoskóry?" &quo

CZYTAJ DALEJ

06.12.2016

Do pobrania: Kalendarz na rok 2017

Do pobrania: Kalendarz na rok 2017 - CZYTAJ DALEJ
Co roku kupuję śliczny książkowy planer - wybieram go niemal przez cały grudzień z zapałem godnym lepszej sprawy. Obiecuję sobie, że staniemy się nierozłączni: będzie moim ulubionym gadżetem, zawsze przy mnie.  A ja będę jak taka elegancka dziennikarka z hollywoodzkiej produkcji, wiecie: szpileczki, garsonka, skórzana torebunia i notesik zawsze w dłoni. Z t

CZYTAJ DALEJ

04.12.2016

Hygge znaczy... No właśnie, co?

Hygge znaczy... No właśnie, co? - CZYTAJ DALEJ
Jeszcze rok temu nie miałam bladego pojęcia, co to jest to całe  hygge. Gdybym miała strzelać, obstawiałabym, że oznacza to jakąś obrzydliwą potrawę z serc wołowych albo ropne zapalenie przyzębia. A dziś, proszę: książki o hygge wyskakują jedna za drugą z polskich drukarni, jak koniki polne. Coraz więcej osób eksploatuje ten hasztag w społecznościówkach, a l

CZYTAJ DALEJ

29.11.2016

Do Ciebie, Czytelniczko

Do Ciebie, Czytelniczko - CZYTAJ DALEJ
Powiecie, że zwariowałam, że się Wam podlizuję i na pewno chcę czegoś w zamian. Albo że się starzeję, że może od przedwczesnego klimakterium mięknie mi rura i się rozrzewniam. A ja zwyczajnie chcę to napisać. Chcę Wam napisać coś miłego, bo sama dostaję od Was tyle ciepłych słów: w komentarzach, mailach, prywatnych wiadomościach. Lubię Was i to dzięki Wam t

CZYTAJ DALEJ

26.11.2016

Nowy kalendarz do pobrania - Grudzień 2016

Nowy kalendarz do pobrania - Grudzień 2016 - CZYTAJ DALEJ
Mam dziś dla Was kalendarz - nie, nie adwentowy! Nie wiem, czy ja kiedykolwiek zdobędę się na stworzenie choć jednego kalendarza adwentowego i jakichś świątecznych ozdóbek. Może za jakiś czas, kiedy spełnię już swoje marzenie, zostając rencistką. Będę wtedy mieć mnóstwo wolnego czasu i z nudów zacznę robić to wszystko, czym teraz gardzę: oglądać "Przyj

CZYTAJ DALEJ

21.11.2016

Cacko z dziurką, czyli stolik kawowy ze szkolnej ławki

Cacko z dziurką, czyli stolik kawowy ze szkolnej ławki - CZYTAJ DALEJ
Dzisiaj zacznę od coming-outu , który może okazać się moim łabędzim śpiewem i... ostatnim postem na blogu. Przynajmniej ostatnim pisanym na wolności, zanim mi kolbami w drzwi załomocą . Nie jest to z mojej strony żaden akt odwagi - ja się po prostu zupełnie nie boję więzienia, wręcz przeciwnie: jawi mi się ono jako takie... wakacje o obniżonym standardzie. Mi

CZYTAJ DALEJ

17.11.2016

Mieszkać jak Duńczyk #2 - Odense

Mieszkać jak Duńczyk #2 - Odense - CZYTAJ DALEJ
Pamiętacie pierwszy post o podobnym tytule ? Ten, w którym oprowadzałam Was po kopenhaskim mieszkaniu Leny, gdzie mieliśmy przyjemność mieszkać przez dwa dni podczas naszego skandynawskiego tripa . Właściwie to chciałam Wam wtedy pokazać więcej duńskich miejscówek, w których się zatrzymaliśmy, ale wówczas post zrobiłby się strasznie długi i nikt by go nie prz

CZYTAJ DALEJ

14.11.2016

(Nie)idealny dywan orientalny

(Nie)idealny dywan orientalny - CZYTAJ DALEJ
Gdybym urodziła się Indianką wśród Czejenów, Siuksów czy Czarnych Stóp,  gdzieś na spalonej słońcem prerii,  na pewno nie dostałabym żadnego z tych poetyckich imion, które wszyscy znamy z " Doktor Quinn" . Nie wołano by do mnie ani Rącza Łanio , ani Szemrzący Potoku , ani Księżycowa Poświato . A nawet gdyby - zwiedzeni słodkim niemowlęcym uśmiechem - indi

CZYTAJ DALEJ

11.11.2016

Nasza łazienka #1 - inspiracje

Nasza łazienka #1 - inspiracje - CZYTAJ DALEJ
Kochani, piszę dziś do Was wprost z otchłani mojej wanny, mając wielką nadzieję, że jest to jedna z moich ostatnich kąpieli. W niej. [Tu muszę wtrącić mały disclaimer-dygresyjkę. Bardzo dawno temu (jakoś wtedy, gdy ostatni dinozaur dogorywał w męczarniach) kupiłam sobie czasopismo dla panów. Nie, nie dla panów. Dla mężczyzn (sorry, ale jednak "dla panó

CZYTAJ DALEJ

09.11.2016

Metamorfoza Wyjątkowo Szpetnego Fotela, czyli jak odnowić mebel z rattanu

DIY
Metamorfoza Wyjątkowo Szpetnego Fotela, czyli jak odnowić mebel z rattanu - CZYTAJ DALEJ
Pamiętacie mebel, który pomógł mi zdefiniować pojęcie prawdziwej miłości? O ten: Jego pseudonim operacyjny to Wyjątkowo Szpetny Fotel . Na wstępie musimy wyjaśnić sobie jedno: metamorfoza Wyjątkowo Szpetnego Fotela nie uczyniła z niego pięknego mebla. Wyjątkowo Szpetny Fotel nadal jest wyjątkowo szpetny, tylko ma nowy kolor i kilka ozdobników. Wciąż jednak j

CZYTAJ DALEJ

04.11.2016

O salonie raz jeszcze i Konkurs z Bobbiny.pl

O salonie raz jeszcze i Konkurs z Bobbiny.pl - CZYTAJ DALEJ
Post o salonie  wzbudził tak pozytywny odzew, że od dnia publikacji chodzę cała w skowronkach. To dla mnie budujące, że tyle osób podziela moją pasję do (dziwnych nieraz) staroci, odrobiny koloru (ja tam wcale nie uważam, żeby u mnie było aż tak kolorowo ), mieszania stylów, eksperymentowania. Komentarze od tych z Was, którzy myślą podobnie, były naprawdę bardz

CZYTAJ DALEJ

02.11.2016

Zielona kanapa i reszta, czyli zmiany w salonie

Zielona kanapa i reszta, czyli zmiany w salonie - CZYTAJ DALEJ
Będę szczera: cieszę się na tego posta jak kleszcz na sezon jagodowy! Nareszcie mogę Wam pokazać nasz salon w całej okazałości. Może "okazałość" to nie jest odpowiednie słowo, bo przecież Kaplica Sykstyńska to to nie jest, ale nie o to chodzi. Chodzi o szerokie kadry. Rety, jakie to miłe uczucie: skakać z aparatem tu i tam, nie przejmując się wcal

CZYTAJ DALEJ

30.10.2016

Nasza wspólna przyszłość

Nasza wspólna przyszłość - CZYTAJ DALEJ
Jedno moje ja  mówi, że ten post jest w ogóle niepotrzebny i że tylko winni się tłumaczą. Ale drugie, to niepewne, zakompleksione i, generalnie rzecz ujmując, życiowo obsrane, czuje, że musi. Że ja muszę te słowa napisać, opublikować, aby nie było nieporozumień. Żeby oburzeni i zniesmaczeni mogli odejść, a cała reszta - wzruszyć ramionami lub poklepać mnie z

CZYTAJ DALEJ

26.10.2016

Lody na niepogodę - tutorial DIY

Lody na niepogodę - tutorial DIY - CZYTAJ DALEJ
Lody kojarzą mi się z dzieciństwem, to chyba oczywiste. I z latem, co oczywiste jeszcze bardziej. Wszystkie wakacje moich szczenięcych lat spędzałam u Babci i Dziadka, w małym miasteczku na granicy Mazowsza i Kurpi. Szacunkowe dane mówią, że zeżarłam tam około dziewięciuset sztuk lodów. Aczkolwiek mogę się grubo mylić - ta runda Szalonych Liczb , w której Du

CZYTAJ DALEJ

10.10.2016

Czołem! Czyli niełapacz snów - tutorial DIY

Czołem! Czyli niełapacz snów - tutorial DIY - CZYTAJ DALEJ
Oczywiście, jak każdy z Was, mam w domu łapacz snów. Pamiętam nawet wieczór, kiedy go robiłam: siedziałam w salonie, a z telewizora Daniel Day-Lewis jako  Ostatni Mohikanin  rozpraszał mnie swą obnażoną klatą. Niezły zbieg okoliczności, prawda? Moje życie jest ich pełne. Kiedy - mimo problemów ze skupieniem - skończyłam pleść, wiązać wstążeczki i doczepiać pi

CZYTAJ DALEJ

06.10.2016

Norweskie lato na jesienną deprechę

Norweskie lato na jesienną deprechę - CZYTAJ DALEJ
Wczorajszy wieczór miałam skrupulatnie zaplanowany (batoniki --> komputer --> publikacja wpisu --> radość z potoku lajków na FB --> samozachwyt --> więcej batoników), ale niespodziewanie przytrafiła mi się babska przygoda w zimnie i ulewie, w towarzystwie mojej Mamy i Bratowej. Przepiździło nas solidnie w imię ratowania mebla, który zamieszka

CZYTAJ DALEJ