26.11.2017

Biblioteczka w chmurach i nasze ulubione książki

Biblioteczka w chmurach i nasze ulubione książki - CZYTAJ DALEJ
Nasze ulubione książki  - wiem, to nie brzmi dobrze... To brzmi jak zrobiliśmy brzydką kupkę , nie lubimy cielęcinki z ryżem  i - moje ulubione - mamy już dwa ząbki!  Kiedy słyszę z ust radosnych matek to ostatnie zdanie, zawsze zaczynam się baczniej przyglądać ich uzębieniu i nie mogę wyjść z podziwu nad osiągnięciami współczesnej stomatologii protetycznej. Kur

CZYTAJ DALEJ

13.07.2017

Do pobrania - 5 plakatów antymotywacyjnych

Do pobrania - 5 plakatów antymotywacyjnych - CZYTAJ DALEJ
Teraz jest taka moda, że internetowi influencerzy muszą wywierać presję motywować . Motywują do odchudzania, do biegania, do picia zielonych koktajli, do własnoręcznego lepienia dzieciom zabawek, do odchodzenia z korpo, do podążania za marzeniami, do zaciskania pośladów i udawania, że ogarniamy życie. Ja też, chcąc być trendi, dżezi i fancy-schmancy, w opisie

CZYTAJ DALEJ

8.06.2017

Metamorfoza kącika książkowego

Metamorfoza kącika książkowego - CZYTAJ DALEJ
W mojej rodzinie jest taka anegdotka, jak to do dziadka Leszka przyszli koledzy, a dwuipółletnia ja robiłam za atrakcję dnia, literując im  Życie Warszawy . Niby fajnie, jest co wpisać do CV, ale co się podczas tego wieczoru biernie najarałam, to moje. Ale tak, fakty są takie, że od zawsze kochałam czytać. Pożerałam księgozbiory szkolnych i osiedlowych biblio

CZYTAJ DALEJ

6.06.2017

Historia porodowa, czyli szafka z tapetą

Historia porodowa, czyli szafka z tapetą - CZYTAJ DALEJ
Jestem opieszała. Bogowie, jaka ja jestem opieszała! Mogłabym być jakimś lewitującym Guru Opieszałości w sekcie Czcicieli Metody Małych Kroczków. W dowodzie osobistym dopisałam sobie markerem drugie imię: Może-Juuutro...  Odłożyłam już chyba wszystko, co da się odłożyć. I to więcej niż raz. W słownikach zamiast definicji opieszałości mogłaby się znajdować j

CZYTAJ DALEJ

19.04.2017

Festiwal Otwarte Mieszkania, czyli o wychodzeniu i wchodzeniu

Festiwal Otwarte Mieszkania, czyli o wychodzeniu i wchodzeniu - CZYTAJ DALEJ
Ostatnio jakoś tak się składa, że ciągle wychodzę ze swojej strefy komfortu. Zaczęło się... od wrotek. Zbliżał się wieczór panieński mojej przyjaciółki, dziewczyny wesoło zarządziły, że na rozruch pójdziemy na wrotkowisko, a ja na to - nie mniej wesoło - że po moim trupie. Względnie po dużej dawce alkoholu. Koniec końców, nie tylko te śmiercionośne wrotki z

CZYTAJ DALEJ

10.04.2017

Tutorial DIY - Huśtawka dla książek lepsza niż półka

DIY
Tutorial DIY - Huśtawka dla książek lepsza niż półka - CZYTAJ DALEJ
Przeżyliście kiedyś wielkie rozczarowanie? Ale takie naprawdę, naprawdę druzgocące?  Ja dwukrotnie. Pierwszy raz - latem dziewięćdziesiątego trzeciego roku. Miałam wtedy osiem lat i pech chciał, że przyśnił mi się bardzo realistyczny sen, w którym rysowałam ślicznego zajączka. Zajączek, a właściwie zajęcza samica, trzymała w łapkach jedno ze swoich mięciutk

CZYTAJ DALEJ