Przeczytaj, zanim pomalujesz

16.3.15

Witajcie!
W tym tygodniu wraca do nas wiosna! Co to oznacza? Więcej energii do remontowania, odmieniania, poprawiania naszych wnętrz. Wpadam więc dziś do Was z kilkoma bardzo sprytnymi i przydatnymi poradami dla malarzy. Pokojowych, oczywiście.

Malowanie idealnych linii

Za przykład posłużą mi góry, które namalowałam w kąciku książkowym (klik!) w bawialni Chłopaków.



Pierwsza i najważniejsza sprawa:
taśma malarska.
Kupujcie taśmę dobrej jakości. Mam na koncie wiele zużytych rolek i wiem jedno: tania taśma to dłuższe przygotowania, większa ilość poprawek i cięższe sprzątanie. 

1. Naklejcie taśmę, tak jak zazwyczaj to robicie. Dociśnijcie dobrze brzeg, który będzie stanowił granicę między kolorami.


2. Teraz będą czary. Pomalujcie w/w brzeg farbą TŁA. Robicie szare góry na białej ścianie? Zatem pomalujcie najpierw miejsce styku taśmy ze ścianą NA BIAŁO.
Pozwólcie farbie wyschnąć.


3. Wypełnijcie kształt docelowym kolorem farby. U mnie był to kolor szary.


4. Delikatnie zerwijcie taśmę i zbierzcie szczękę z podłogi. Idealna linia, prawda?


Powierzchnia ściany nigdy nie jest perfekcyjnie gładka (zdjęcie nr 4 dobrze to oddaje), więc mimo naklejonej taśmy zdarzają się "podcieki" (takie słowo wymyśliłam). Im mniej gładka ściana - tym "podcieki" większe. Jednak przy naszym czarodziejskim sposobie to, co ma podciec pod naszą jakże ekskluzywną taśmę, podcieka na biało. I nie odróżnia się od ściany.
Czysta magia, Harry Potter, szok i niedowierzanie.

Nie myjcie pędzli.

Noo, nie tak w ogóle. Ale jeśli macie robotę, która wymaga wielu warstw, poprawek, czekania, aż dany element wyschnie itp., nie myjcie wałka/pędzla za każdym razem. SZKODA ŻYCIA! I wody.
Włóżcie wałek do torebki strunowej (IKEA robi fajne w 6 rozmiarach) i schowajcie do zamrażalnika.
Kiedy przyjdzie czas na ponowne użycie, wyjmijcie torebkę, pozwólcie Waszemu narzędziu odzyskać temperaturę pokojową i jazda!
Podobno można tak przechowywać pędzle nawet przez tydzień.

Nie myjcie kuwety

...malarskiej. Ten trik pewnie większość z Was zna. Wyłóżcie kuwetę torebką z supermarketu/workiem na śmieci, itp. (widziałam też wersję z folią aluminiową, ale sama nie próbowałam, więc się nie wypowiem). Wlejcie farbę jak zwykle i malujcie jak zwykle. Po skończonej pracy wyrzućcie torebkę. I już. Wasza kuweta będzie wyglądała, jakbyście dopiero co przywieźli ją z OBI.


I jak? Zaskoczył Was któryś z moich trików, czy wszystkie były Wam znane? Dajcie znać, jeśli uda Wam się je wykorzystać! A może znacie jeszcze więcej przydatnych sztuczek?

Miłego tygodnia!
Kasia


Spodobał Ci się ten post? Dziel się nim i śledź Piąty Pokój, aby być na bieżąco!

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

You Might Also Like

11 komentarzy