Tutorial DIY: siedzisko à la tapczan (EXPEDIT/KALLAX)

2.3.15

Siedzisko à la tapczan... Brzmi tak sobie, prawda? A wygląda całkiem, całkiem:


Tak, wiem, każdy z Was ma takiego pina na Pintereście. EXPEDIT/KALLAX z IKEA położony na boku. A na nim pianka tapicerska obciągnięta tkaniną.

Ale moje siedzisko jest nieco inne. Chciałam, żeby było centralnym punktem kącika do czytania w bawialni Chłopaków. Musiało być ultrawygodne - zarówno do czytania na siedząco, jak i na leżąco. Dla dzieci, ale i dla dorosłych. Nie wydawało mi się, żeby głębokość regału (bodajże 42 cm) była w stanie taki komfort zapewnić. Postanowiłam poszerzyć siedzisko, tworząc przy okazji za regałem schowek np. na złożoną hulajnogę. Albo na inną długą, wąską rzecz, dajmy na to - miecz dwuręczny.


Do wykonania szerokiego siedziska potrzebne będą:


  • Płyta (wiórowa/MDF/sklejka/OSB) o wymiarach:
    • 60 x 147 cm
    • 10 x 100 cm
  • Pianka tapicerska (wybrałam dość twardą, polecaną na siedzenia: T35) o 2 cm dłuższa i szersza od płyty (w moim przypadku: 62 x 149 cm); grubość wedle uznania, ja kupiłam 4 cm
  • Flizelina ok. 1m x 2m
  • Tkanina ok. 1m x 2m
  • Zszywacz tapicerski (tzw. taker) i zszywki
  • Kołki i wkręty dobrane do Waszej ściany oraz wiertarka
  • Do przymocowania siedziska: mocne rzepy montażowe (z marketu budowlanego)
  • Dykta (płyta HDF) na plecy regału
  • Opcjonalnie: klej w sprayu
Jeśli nie uda się Wam kupić pianki dociętej na wymiar, pierwszym krokiem będzie zrobienie tego samodzielnie, ostrym nożem. Ułóżcie piankę i płytę na środku flizeliny. Gotowy zestaw powinien prezentować się mniej-więcej tak:


Pianka z każdej strony wystaje poza płytę na 1 cm. Wcześniej na to nie wpadłam, ale myślę, że warto przykleić piankę do płyty klejem w sprayu. Można, ale nie trzeba.

Zaczynamy od środka jednego z dłuższych boków: naciągnijcie mocno flizelinę i przybijcie takerem do płyty. Jeśli macie wystarczający zapas, zróbcie zakładkę, o taką:


...co dwie warstwy to nie jedna.

Skończyliście długi bok? Weźcie się za drugi (drugi długi :)). Postarajcie się zadbać o to, by materiał był równomiernie naciągnięty, ale nie przejmujcie się, jeśli nie będzie idealnie. To tylko spodnia warstwa, która ma nam pomóc przy pracy z właściwą tkaniną (flizelina znacznie ułatwi porządne naciągnięcie tkaniny obiciowej - nada jej nieco poślizgu).

Obijcie tak całą płytę, robiąc ok. 10 cm odstępy pomiędzy zszywkami.

Rozłóżcie na podłodze tkaninę (prawą stroną do dołu), a na niej naszą płytę (pianką do dołu). Upewnijcie się, że płyta jest równo dopasowana do wzoru na tkaninie. 
Co do tkaniny: im grubsza, tym lepsza. Szczególnie na siedzisko. Szczególnie w bawialni. Szczególnie, jeśli macie dwóch synów.

Obijcie płytę tkaniną. Naciągajcie ją naprawdę mocno, możecie pomóc sobie spłaszczając trochę piankę. Dbajcie o to, by wzór układał się równo na krawędzi płyty.

Po przybiciu zszywek wzdłuż długich boków, postawiłam płytę na krawędzi i mocno naciągnęłam krótkie boki. Przybiłam każdy z nich jedną zszywką na samym środku, by materiał już mi nie uciekał. Wy też tak zróbcie. Następnie obróbcie każdy krótki boczek z osobna.

Na koniec pomęczycie się troszkę z rogami. Nie mam na nie recepty. Tzn. mam, miewam. Siedzisko, które widzicie, było piątym prostokątem, który w ten sposób obijałam i zawsze miałam problem z rogami. Pierwszy zwykle wychodzi bardzo słaby. Drugi ciut lepszy, a przy czwartym doznaję olśnienia i przypominam sobie: "No tak! To ten super-duper sposób, który ostatnio opracowałam! [fanfary]". Następnym razem po prostu to nagram.

Jesteśmy zatem na tym etapie:



Siedzisko jest już skończone, Teraz ściana. Przymocujcie do niej wąski kawałek płyty tak, aby jego górna krawędź była idealnie na tej samej wysokości, co góra regału. Technika dowolna.

U mnie wyglądało to tak:


Jak widzicie, musiałam zrobić przerwę na gniazdka. Z lewej strony, przy ścianie, zostawiłam miejsce na kabel od lampki.

Teraz zróbcie regałowi plecki. Ja przykleiłam je bardzo mocną taśmą dwustronną.


Ustawcie regał, połóżcie na nim siedzisko, dopasujcie. Przymocujcie je do regału i do części "naściennej" rzepami montażowymi. Albo wkrętami. Albo jak tam sobie życzycie. Zajrzycie do tajemnego schowka, czy aby na pewno siedzisko opiera się na przykręconej do ściany płycie.



Jeśli tak - siadajcie!


Miłego siedzenia!

P.S. Dlaczego nazwałam powstały mebel tapczanem? Ponieważ niektórzy w pierwszym momencie myślą, że to łóżko Dużego. I wiecie co? To wcale nie jest taki głupi pomysł! Na dwóch zestawionych w ten sposób KALLAX-ach powstałoby całkiem przyzwoite łózko z genialnym miejscem do przechowywania pod spodem!



Spodobał Ci się ten post? Dziel się nim i śledź Piąty Pokój, aby być na bieżąco!

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

You Might Also Like

21 komentarzy