13.02.2019

Kwadraty na kwadratach #1, czyli dziesięć małych kont na Instagramie, bez których świat byłby gorszym miejscem

Instagram jest w porządku. Nie jest to może żadne fakyn' Eldorado, żaden tam Raj na Ziemi, gdzie szczupaki siedzą przy wspólnym stole z wędkarzami i nikt nikogo nie próbuje zeżreć z pajdą razowca, ale i tak jest spoko.

Wielu zjawisk tam nie rozumiem, do wielu mam dystans, wiele mnie męczy, nudzi, zachwyca, oczarowuje, wzbudza zazdrość, zrozumienie, szacun i radość. Raz czuję, jak moja dłoń sama leci w kierunku czoła z miękkim mlaśnięciem facepalmu, a innym razem mam ochotę stawiać kolejkę wszystkim, których tam podglądam. Bo Instagram jest tak różnorodny jak ludzie, którzy go tworzą.
I właśnie z tymi ludźmi chciałabym Was zapoznać.


Na pierwszy rzut - konta, które być może przeoczyliście, bo dopiero rosną w siłę. Jeśli mierzyć wielkość profilu liczbą followersów, to dziś pokażę Wam konta małe - do 3,5 tys. Ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że im mniejsze, tym bardziej autentyczne. Oto moje ulubione polskie kwadraty na instagramowych kwadratach:


@ola_sweethome

Ola tropi kolory już od dawna, ale wcześniej pokazywała nam je głównie poprzez swoje podróże (na profilu @ola_chasingcolors). Swój kwadrat odkryła dopiero tej jesieni, a ja z każdym jej zdjęciem mam apetyt na więcej!


Można być minimalistą, a można mieć tak-dużo-i-tak-ładnie jak Ewa. Wrocławska kamienica, przedmioty z rodzinną historią, prawda, luz i galony wina.



@na_czwartym

Też kiedyś mieszkałam na czwartym piętrze, ale nie miałam wtedy tylu ciekawych, wyszperanych staroci i takiej swobody w ich łączeniu. @na_czwartym jest po prostu normalnie i ja to kocham!

No dobrze, co do polskości prezentowanych przeze mnie mieszkań, to trochę Was oszukałam - Ola to wprawdzie nasza polska dziołszka, ale eksportowa. Te wspaniałe wnętrza urządza sobie w Londynie i myślę, że to dobry argument, żeby się pocieszyć, iż nie mamy tak jak ona.



@stylerecital_com

Jeśli istnieje jakaś wnętrzarska banda, to Paulina jedzie po niej jak Tony Hawk, i to z nosegrindem. Wydając niewiele więcej niż zero groszy robi sobie w domu barwne, eklektyczne bajobongo, które po prostu trzeba znać.



@zatrzymaj_czas_kwadrat

Metamorfoza, jaką to młode małżeństwo fotografów przeprowadziło w swoim domu, urywa dupę przy samej szyi. Jest tu wszystko, co kocham i czego pewnie nigdy nie będzie mi dane mieć. Pozostaje podziwiać i ślinić się do telefonu.




@ciasnealewlasne

Poznajcie delikatną i cichą Patrycję, która jest równie barwna, co jej ciasne-ale-własne wnętrza. Nie boi się mocnych kolorów ani odważnych połączeń, więc podejrzewam, że może być moją zaginioną siostrą, czy coś...



@_parametry

Nie wiem, dlaczego w niektórych śmietnikach można znaleźć tyle ciekawych rzeczy, a u mnie nic tylko spleśniały chleb albo kartony... Cieszę się jednak szczęściem Uli i Barta, którzy potrafią wyszperać w altankach ciekawe okazy i sprawnie wtopić je w swój unikalny, niewymuszony styl.



@aniutkowo

O ludzie, co to jest za odwaga i bezpretensjonalność! Jeśli zdarza się Wam przed podjęciem wnętrzarskiej decyzji przestępować nerwowo z nogi na nogę, pytając samych siebie "czy to tu pasuje", to zajrzyjcie do Ani i zobaczcie, że owo mityczne dopasowanie to tylko kwestia konwencji, którą przyjmiecie.


Za sprawą Alicji Cieszyn już zawsze będzie mi się kojarzył nieco magicznie. Te wnętrza, te stylizacje, te przemioty - trochę czarodziejskie, oniryczne, odległe od tego, do czego przywykło takie Dziecko Wielkiej Płyty, jak ja. Po prostu wow.


Dziesiątka wyczerpała się strasznie szybko i jestem pewna, że o kimś ważnym zapomniałam, że kogoś, kto tu być powinien, pominęłam. Dajcie znać w komentarzach, jeśli Waszą uwagę przykuły jeszcze inne nieduże profile wnętrzarskie na IG. Ale najpierw odwiedźcie wszystkie w/w. A oprócz nich koniecznie także:

@malwina_gierlak