DIY: Odwracalna metamorfoza komody z PRL

27.1.16

To już się staje nudne, bo u mnie dziś znowu łatwe, szybkie i tanie DIY. Obiecuję, że następnym razem pokażę coś obrzydliwie drogiego, ekskluzywnego, ociekającego złotem i śmierdzącego truflami. I tak cholernie trudnego, żeby od samego czytania się Wam odechciało.

Dzisiaj jeszcze zostańmy w kręgu DIY dla biedoty. Zabieganej biedoty, dodajmy, bo metamorfoza zajęła mi... 12 sekund:



Po prostu bardzo szybko się ruszałam, jak widzicie. Ale Mąż przygrywał mi na gitarce, więc praca aż paliła się w rękach. Taką mieliśmy sielską sobotę...

Stworzyłam na YouTube swój kanał - bardzo gorąco zapraszam Was do subskrybowania go. Jest tam póki co tylko jeden filmik, ale oczywiście mam ambitne plany. To nic, że doba za krótka - od czego są dilerzy, twarde dragi i techno? A jak to nie wypali, zawsze mogę zrezygnować ze snu - radzieccy naukowcy odkryli, że jest to fanaberia dla słabych i można się bez tego obejść. Na przykład jeże nie śpią w nocy, a jakoś żyją. Byle jak, ale żyją.

Dobrze, wystarczy tych głupot, naklejki w dłoń i jedziemy!

Oklejanie mebla krok po kroku:

  • Odkurz i odtłuść powierzchnię mebla, do której będziesz przyklejać naklejki
  • Odkręć ew. "przeszkody": uchwyty, gałki, itp.
  • Jeśli chcesz wykonać regularny deseń, wyznacz geometryczny środek płaszczyzny (np. drzwiczek, boku, blatu, itp.)
  • W moim przypadku liczba rzędów i kolumn rombów jest nieparzysta, więc pierwszy kształt nakleiłam dokładnie na samym środku frontu (z tym dokładnie to bym nie przesadzała... nie musimy tego robić co do milimetra)
  • Przyklej resztę kształtów
  • Natnij naklejki w miejscu otworów po uchwytach
  • Zamocuj uchwyty z powrotem
  • Zrób zdjęcie mebla i wyślij je komuś, kto umie docenić zacną metamorfozę
Co do tej zacności to właściwie sama nie jestem pewna. Tak bardzo zżyłam się z tym fornirem, tak bardzo polubiłam moją komodę taką, jaka jest, że chyba nie jestem przekonana do tej zmiany. No, w każdym razie coś mi w niej zgrzyta: może kolor rombów, a może brak symetrii. Nie wiem sama. 

I tu, powiem Wam, cały urok naklejek. Mieć świadomość, że w każdej chwili mogę je bez uszczerbku dla mebla zdjąć - bezcenne!

A może Wy mi coś podpowiecie?

Dla przypomnienia, moja PRL-owska komoda przed atakiem rombów wyglądała tak:


Teraz prezentuje się tak:


I jak? Podrzućcie-no jakąś sugestię, dobrzy ludzie...


Po więcej mebli upolowanych przeze mnie na OLX zapraszam tu:

STARA SZAFKA BIBLIOTECZNA
NIEBIESKA RUSTYKALNA SZAFKA
SZWEDZKIE KRZESŁO


Spodobał Ci się ten post? Dziel się nim i śledź Piąty Pokój, aby być na bieżąco!

Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket

You Might Also Like

32 komentarzy