15.07.2019

STÓŁ NA MIARĘ TWOICH… GOŚCI, CZYLI JAK DOBRAĆ MEBEL DO POTRZEB (A NIE DO ZASŁON)

Czasy, gdy stół służył tylko ucztowaniu i rwaniu palcami tłustych kawałków dziczyzny, skończyły się niedługo po „Krzyżakach”. Obecnie w wielu domach stół to miejsce najważniejsze, ołtarz codziennych zwykłostek, epicentrum rodzinnego chaosu, serce i jądro w jednym. Potrafi skupić całą rodzinę przy posiłku czy planszówce, a po godzinach każdemu z osobna może służyć do innych celów: odrabiania lekcji, rysowania, pracy z laptopem, szycia na maszynie, uprawiania seksu czy planowania wakacji. Dyżur stołu nigdy się nie kończy, szczególnie jeśli macie koty, jeże czy inne nocne zwierzęta.


Ze stołem jest trochę jak ze sztuczną szczęką – jeśli ma bez zarzutu spełniać swoją rolę (orzeszki, ała), powinien być do nas odpowiednio dopasowany. Dom to nie wagon WARS – tutaj stoły służą czemuś więcej niż tylko prędkiemu przełknięciu parówki z wody i popiciu jej herbatą cienką jak portfel 28. dnia miesiąca. Nie ma mebli uniwersalnych, dopasowanych do potrzeb każdej rodziny i możliwości każdego domu. To znaczy jest: stół bilardowy. Sześć uchwytów na kubki, wbudowany obrus, niespotykana stabilność. Ideał. Niestety, jak szalony pożera dwuzłotówki, co w dłuższej perspektywie jest po prostu rujnujące.

Wybierając stół warto wziąć pod uwagę więcej niż tylko jego walory estetyczne (chociaż jest to trudne, wiem), ale pomyśleć o dwóch innych, ważnych czynnikach: naszych możliwościach lokalowych oraz potrzebach. O tych pierwszych pisałam już w tym wpisie. Zajrzyjcie koniecznie, by dowiedzieć się, jak wydzielić i zorganizować strefę jadalnianą, czy ławki są lepsze od krzeseł, a także co zrobić, żeby to miejsce dobrze doświetlić.

Tym razem, specjalnie dla Was, stworzyłam zestawienie stołów dostępnych w IKEA z podziałem nie na styl czy materiał, z którego są wykonane, a właśnie na realne, najczęściej występujące modele potrzeb. Mam nadzieję, że ułatwi Wam to decyzję, jeśli przed takową staniecie.
[SUCHAR ALERT] I pamiętajcie: oprócz wszystkich innych benefitów, w IKEA każdy stół to Szwedzki Stół.



GARŚĆ CYFEREK NA POCZĄTEK


Cały poniższy tekst kręcić się będzie wokół upychania jak największej liczby osób na jak najmniejszej powierzchni, ale bez kilku liczb to wszystko może się wydawać niejasne i dość enigmatyczne. Nie wiem, jak stolarz Króla Artura rozkminił właściwy rozmiar Okrągłego Stołu, nie znając zasad ergonomii. Ważne, że my je znamy i możemy (z pewną dozą elastyczności) sugerować się nimi przy wyborze mebla i organizowaniu miejsca, w którym ma stanąć.

Przyjmuje się, że minimalna szerokość, jakiej potrzebuje siedzący przy stole dorosły, to 60 cm. Naturalnie, im więcej, tym lepiej, szczególnie, jeśli serwujecie swoim gościom menu degustacyjne złożone z pięciu dań – te wszystkie wymyślne sztućce, których zastosowanie zna tylko prezydentowa Kwaśniewska, kieliszki i serwetki muszą się gdzieś pomieścić. Dlatego 70 jest lepsze niż 60, a prawdziwy komfort może dać miejsce o 75 cm szerokości. Głębokość stołu przewidziana dla jednej osoby to minimum 40 cm, ale znów – jest to dość niewiele, jeśli wziąć pod uwagę, że będziemy serwować potrawy na półmiskach i w wazach, nie mówiąc już o przestrzeni na jakiekolwiek dekoracje.

Idąc jednak tropem wymiarów minimalnych:

Stoły prostokątne

  • Stół dla 4 osób: minimum 120x80 cm
  • Stół dla 6 osób: minimum 150x80 cm
  • Stół dla 8 osób: minimum 180x90 cm
  • Stół dla 10 osób: minimum 240x100 cm
  • Stół dla 12 osób: minimum 300x100 cm

Stoły okrągłe
  • Stół dla 4 osób: minimum Ø100 cm
  • Stół dla 6 osób: minimum Ø120 cm
  • Stół dla 8 osób: minimum Ø160 cm
  • Stół dla 10 osób: minimum Ø180 cm

Stoły kwadratowe

  • Stół dla 2 osób: minimum 80x80 cm
  • Stół dla 4 osób: minimum 90x90 cm
  • Stół dla 8 osób: minimum 120x120 cm
  • Stół dla 8 osób: minimum 180x180 cm


Wymiary samego mebla to nie wszystko. Aby w ogóle móc z niego korzystać, musimy zapewnić mu margines pustej przestrzeni dookoła. Człowiek siedzący „sztywno” na krześle jest odsunięty od stołu o ok. 45 cm. Na swobodne odstawienie krzesła podczas wstawania potrzeba 75 cm. Jeżeli zaś za rzędem krzeseł ma powstać w miarę wygodne przejście, przestrzeń między brzegiem stołu a ścianą (tudzież innym meblem) powinniśmy zwiększyć do 100-120 cm. Dość łatwo można zatem obliczyć metraż potrzebny zarówno do codziennego korzystania ze stołu, jak i takiego podczas specjalnych okazji.



ŻYCIE, ŻYCIE JEST BIESIADĄ – duże stoły nierozkładane


Jeżeli w „Panu Tadeuszu” bardziej od mrówek włażących w pończoszki Telimeny elektryzowała Was uczta u Horeszków, jeżeli dyskusję o wyższości jednych świąt nad drugimi uważacie za z gruntu bezzasadną (bo przecież każda okazja jest dobra do biesiadowania), jeżeli w lodówce zawsze macie zapas sałatki jarzynowej i białego wina, jeżeli kochacie podejmować gości – potrzebujecie naprawdę sporego stołu.

Duży nierozkładany stół wymaga oczywiście dużej przestrzeni: osobnej jadalni bądź naprawdę niewąskiego aneksu jadalnianego wykrojonego z salonu, ale kiedy macie bardzo towarzyski (żeby nie powiedzieć: hulaszczy) tryb życia, być może warto tak przeorganizować całe wnętrze, by wygospodarować wygodne miejsce na tę biesiadną pasję.

Największe dostępne w IKEA stoły, których nie trzeba rozkładać, to MÖCKELBY (większy wariant) pokryty dębowym fornirem oraz mój faworyt: SKOGSTA – stół z litej akacji, łączący wyjątkowość tego twardego drewna z czernią krzyżakowej ramy. Oba mają wymiary 235x100 cm, co oznacza, że może przy nich siedzieć 8-10 osób.

Nieco mniejszy jest nowoczesny, skandynawski model YPPERLIG (200x90) oraz jeszcze bardziej nowoczesne (ale już nie drewniane) stoły TORSBY (180x85) i TINGBY (180x90).

Tak pokaźny mebel ma też i inne zalety: sprawdzi się w dużych rodzinach, które chcą nie tylko wygodnie spożywać wspólne posiłki, ale też jednocześnie robić przy stole kilka różnych rzeczy w rozmaitych kombinacjach (nie łączyłabym w/w planszówek z seksem, ale to już jak tam sami uważacie). Odrabianie lekcji przy tak wielkim blacie musi być wspaniałe, a sprzątanie go… Zamiast sprzątać wystarczy po prostu przesunąć graty łokciem nieco dalej. I dalej. I dalej…



Wybierz duży, nierozkładany stół, jeśli:

  • Prowadzisz dom otwarty, lubisz gościć znajomych, masz dużą rodzinę
  • Masz osobną jadalnię lub duży aneks jadalniany w salonie
  • Uważasz stół za najważniejszy, skupiający rodzinne życie mebel


KOCHANIE, MAMUSIA PRZYJEŻDŻA – średnie stoły rozkładane do dużych


Dla liczącej 4-6 członków rodziny (lub, powiedzmy, niewielkiej hipisowskiej komuny) kilka razy w roku rozrastającej się do nieco większych rozmiarów, wybrałabym średni, sześcioosobowy stół z opcją rozkładania. Wprawdzie kącik jadalniany nie ulega magicznemu rozciągnięciu tylko dlatego, że ciocia z Ameryki postanowiła odwiedzić kraj przodków, ale dopóki są to sytuacje sporadyczne, rzadkie wizyty czy organizacja świąt raz do roku, nie uważam, żeby należało się tym przejmować. Można szurnąć tym czy innym meblem, zrobić nieco więcej przestrzeni, odsunąć stół od ściany. Prawdopodobnie nie będzie idealnie, a złote zasady ergonomii zostaną pogwałcone, ale w gwarze rozmów i oparach barszczu niedogodności się rozmyją. W końcu to nie centymetry są najważniejsze (tak przynajmniej przekonują niektórzy mężczyźni).

Prostokątny stół INGATORP (155/215x87), biały lub czarny, oraz mniejsza wersja sosnowego stołu STORNÄS (147/204x95) to właśnie przykłady mebli, które bez trudu powiększymy o dodatkowe blaty, zyskując łącznie miejsce dla 8 biesiadników.

Nieco większy EKEDALEN (180/240x90), dostępny w kilku wariantach wykończenia, pomieści nawet do 10 osób.



Wybierz standardowy stół rozkładany do dużego, jeśli:

  • Na co dzień domownicy mieszczą się przy stole sześcioosobowym
  • Kilka razy w roku, przy różnych okazjach, potrzebujesz nieco większego mebla
  • Masz dość miejsca, żeby pomieścić powiększone grono biesiadników po rozłożeniu stołu



KLASYKA GATUNKU – średnie stoły nierozkładane


Jeżeli Wasza podstawowa komórka społeczna liczy nie więcej niż 6 obywateli, bez trudu mieści się przy najbardziej popularnym wariancie stołu (140-150 cm długości), nie organizuje dużych imprez, a na święta rusza w Polskę, by powrócić z naręczem słoików, prawdopodobnie nie potrzebuje wcale stołu rozkładanego.

Standardowy stół, który ja nazywam „średnim”, jest też dobrym rozwiązaniem dla singli i par często podejmujących gości. Podczas mniejszych spotkań dla każdego znajdzie się miejsce przy stole, a kiedy liczba zaproszonych przekroczy liczbę krzeseł (a nie chcecie trzeźwym ludziom proponować zabawy w „komórki do wynajęcia”), wystarczy przerobić stół na szwedzki bufet, a towarzystwo przegonić do strefy wypoczynkowej.

Niestety, decyzja o wielkości mebla musi być podyktowana m.in. dostępnym metrażem. Czasem może nam się wydawać, że rozłożony stół zmieści się u nas bez problemu, zapominamy jednak o ergonomii i przestrzeni potrzebnej do tego, by z niego korzystać. Nie ma sensu funkcjonalność, z której i tak byśmy nie korzystali.

Wśród stołów o stałej długości w IKEA znajdziemy kilka naprawdę ciekawych modeli, jak np. MÖRBYLÅNGA (140x85) o wyjątkowej konstrukcji, wykończony wytrzymałym olejem woskowym w głębokim, orzechowym kolorze, LISABO (140x78) – nagrodzony prestiżową Red Dot Award, bardzo lekki wizualnie stół NORDMYRA (150x85), mniejsza wersja wspominanego już wcześniej MÖCKELBY (140x79), surowy w formie INDUSTRIELL (135x80) z litej sosny czy NORRÅKER (125x74) – czteroosobowy brzozowy stół tak wytrzymały, że spełnia wymagania mebli przeznaczonych do użytku w kawiarniach i restauracjach.



Wybierz standardowy, nierozkładany stół, jeśli:

  • Masz 4-6 osobową rodzinę lub mieszkasz sam, ale często gościsz znajomych
  • Nie organizujesz bardzo dużych imprez lub…
  • Jesteś gotów zrezygnować z tradycyjnego biesiadowania na rzecz rozłożonego na stole szwedzkiego bufetu


KOMBINATORYKA – stoły 3 w 1


Najwięcej możliwości dają stoły wyposażone w dwie dodatkowe wkładki: można nimi żonglować, otrzymując trzy różne długości blatu. Taki stół ma w sobie plusy wszystkich powyższych: na co dzień mieści przeciętną familię (również taką z Kartą Dużej Rodziny), można go nieco powiększyć, by posadzić stryja i stryjenkę z drugiego końca Polski, a rozkładając go do maksymalnych wymiarów, spokojnie zorganizujemy niejeden kinderbal, Wigilię czy uroczysty obiad z okazji premiery Wiedźmina.

W życiu nie ma jednak rozwiązań, które nie byłyby obarczone jakimiś minusami (chociaż… emigracja na Barbados się takim wydaje). By korzystać z zalet stołu, który rozciąga się jak – nie przymierzając – teleskopowy kij od mopa i jest w stanie wydłużyć się o blisko metr, trzeba mieć bardzo dużo miejsca w zapasie. Jeżeli nie macie takich połaci pustej przestrzeni, tylko czekającej, aż zapełnią ją zastawione sałatkami blaty, rozwiązaniem mogą być mobilne meble (stąd się wszakże wzięła ich nazwa). Z pewnością da się tak zorganizować salon, by na czas imieninowych swawoli stolik kawowy na kółkach, fotel, barek i kilka innych lekkich lub ruchomych sprzętów usuwało się z drogi pączkującemu stołowi, takiemu jak np. gigantyczny sosnowy STORNÄS (201/247/293x105) czy nieco mniejszy, ale również pokaźny BJURSTA (140/180/220x84).



Wybierz stół o trzech różnych długościach, jeśli:

  • Na co dzień korzystasz ze standardowego wymiaru
  • Często zapraszasz gości, chcesz mieć możliwość podjęcia dużej liczby osób
  • Masz bardzo dużo miejsca lub mobilne meble, pozwalające uzyskać komfortową przestrzeń dla rozłożonego stołu


NA FEJMIE KRÓLA ARTURA – stoły okrągłe


Okrągłe stoły nie tylko dzięki legendom cieszą się dobrą sławą i wyjątkową symboliką. Oprócz oczywistej umiejętności „zrównywania” sobie wszystkich przy nich zasiadających, mają w sobie łagodność i subtelność, które zawdzięczają delikatnym kształtom. Są nieco mniej ustawne: trudniej wpasować je w istniejący (szczególnie w mały) aneks – stojąc tuż przy ścianie tracą część swojej funkcjonalności, więc powinny być od niej odsunięte. Jednak ich wyjątkowa ergonomia i wygoda korzystania z nich są tego warte.

Dogodna średnica czteroosobowego okrągłego stołu to Ø100-120 cm. Takie właśnie są stoły DOCKSTA (Ø105) i BILLSTA (Ø118). Oba mają tylko jedną, umiejscowioną na środku nogę, co znacznie podwyższa komfort użytkowania – eliminuje obijanie się krzeseł (i siedzących na nich ludzi) o elementy mebla.

Przy nierozkładanym stole MÖRBYLÅNGA (Ø145) może siedzieć do sześciu osób. Dębowy fornir wygląda bardzo szlachetnie i solidnie zarazem, a połączenia na tzw. jaskółczy ogon nadają mu cech rzemieślniczego wyrobu. No i spójrzcie na kształt jego nóg – jest po prostu śliczny.

BJURSTA (Ø115/166) i INGATORP (Ø110/155) to z kolei modele rozkładane – z czteroosobowego koła możemy rozciągnąć je do wygodnego dla sześciu osób owalu.



Wybierz stół okrągły, jeśli:

  • Lubisz łagodne, organiczne formy mebli
  • Cenisz ergonomię i wygodę użytkowania
  • Masz odpowiednio dużo miejsca, by stół nie musiał stać przy ścianie



MAŁY, ALE FIGLARNY – małe stoły rozkładane


Mieszkacie tylko z kotem lub partnerem? Stół służy Wam głównie do szybkiego przełknięcia porannej kawy lub do pracy z laptopem? Przyjmujecie gości w strefie wypoczynkowej (i macie pojemny stolik kawowy)? A może po prostu macie bardzo mało miejsca na kącik jadalniany? Zdecydujcie się na mały stół, ale nie rezygnujcie z opcji rozkładania.

W codziennym użytkowaniu prawdopodobnie wystarczy Wam niewielki, dwuosobowy stolik o boku nie dłuższym niż 80 cm. Ustawcie go blisko kuchni, żeby nie biegać zbyt daleko z filiżanką pełną gorącego americano. Po południu posłuży Wam za nieduże biurko, a wieczorem zaserwujecie na nim kolację (chociaż ja tam wolę na kanapie).

Jeśli wybierzecie jeden z rozkładanych modeli, takich jak EKEDALEN (80/120x70) lub VANGSTA (80/120x70), w razie potrzeby rozłożycie stół do rozmiarów wystarczających do posadzenia czterech osób lub zaaranżowania małego bufetu przekąsek. Na chipsy i paluszki powinno wystarczyć.



Wybierz stół dwuosobowy rozkładany do czteroosobowego, jeśli:

  • Mieszkasz sam lub jest Was tylko dwoje
  • Przez większość czasu korzystasz z niewielkiego stołu, głównie podczas śniadań i kolacji
  • W razie potrzeby chcesz mieć możliwość posadzenia przy stole do 4 osób lub zastawienia go przekąskami podczas spotkania


KANAPKA W BIEGU – bardzo małe stoły nierozkładane


Singlom, którzy mało gotują, żywią się głównie na mieście (albo wolą spożywać posiłki na kanapie – niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nie lubi wsysać spaghetti oglądając „Wstydliwe choroby”), a dodatkowo są ograniczeni przez niewielki metraż mieszkania, może (a czasem: musi) wystarczyć mały, nierozkładany stolik.

Jest to również rozwiązanie dla tych, którzy – z w/w powodów – wolą przeznaczyć te warte tysiące peelenów metry kwadratowe mieszkania na coś innego niż jadalnia: większą kanapę, gigantyczne głośniki lub terrarium z gekonami.

Kwadratowe modele LERHAMN (74x74), DAGLYSA (74x74), NORRÅKER (74x74), okrągłe GAMLARED (Ø85) i ALLSTA (Ø78) na pewno dobrze się sprawdzą, ale myślę, że warto również rozważyć nieduży, ale wysoki stół barowy, taki jak wykonany z litej brzozy NORRÅKER (74x74).



Wybierz mały, kwadratowy lub okrągły stolik, jeśli:

  • Mieszkasz sam
  • Jesz posiłki na mieście
  • Wolisz powiększyć inną strefę salonu kosztem stołu


TRANSFORMERSY – stoły z opuszczanym blatem


Niektóre stoły mają moc pojawiania się i znikania, jak tajemniczy kaszel, który rozpływa się w niebycie tuż po przekroczeniu progu gabinetu lekarskiego. Są to rozwiązania zaprojektowane z myślą o bardzo małych wnętrzach, kawalerkach, ciasnych kuchniach, etc. Można wśród nich wyróżnić całkowicie składane stoliki ścienne oraz stoły z opuszczanym blatem.

Te pierwsze z założenia mają służyć w kuchni, pełniąc funkcję malutkich stolików śniadaniowych, ale w bardzo ciasnych mieszkaniach mogą – jeżeli nie ma innego wyjścia – być traktowane jak 1-2 osobowe stoliki „na pełen etat”. Należą do nich takie modele jak NORBERG (74x60), NORBO (79x59) oraz BJURSTA (90x50). Wszystkie trzy po złożeniu tworzą malutką półkę – przynajmniej nie trzeba za każdym razem sięgać po sól, pieprz, cyjanek i inne ulubione przyprawy.

Drugie tworzą bardziej zróżnicowaną grupę. Najmniejszym z nich jest NORDEN (26/89/152x80) – po opuszczeniu blatów z obu stron, zajmuje mniej niż 30 cm, można go zatem wcisnąć w prawie każdy kąt. I wcale nie przestaje być wówczas funkcjonalny: staje się wyposażonym w sześć szufladek pomocnikiem. Po rozłożeniu obu blatów rośnie do bardzo przyzwoitych rozmiarów i jest w stanie ugościć 4 domowników i 2 zbłąkanych wędrowców. Jeszcze więcej możemy wycisnąć z sosnowego GAMLEBY (67/134/201x78) – nawet dwa metry długości! No i ta urocza szufladka… Szufladki to chyba drugi element wspólny stołów z opuszczanym blatem, bo ma ją także tradycyjny INGATORP (65/94/123x78).



Wybierz stół z opuszczanym blatem, jeśli:

  • Twoje mieszkanie nie pozwala na zmieszczenie pełnowymiarowego stołu
  • Masz wąską kuchnię, a potrzebujesz stolika śniadaniowego
  • Chcesz mieć stół, który jest w stanie niemalże „zniknąć”


ZRÓB TO SAM – kombinacje nóg i blatów


Nie mogłabym nie wspomnieć o pewnym małym DIY, które mogą popełnić miłośnicy niestandardowych, customowych rozwiązań. W IKEA możecie zaprojektować i złożyć swój własny stół z gotowych komponentów. Dostępne są rozmaite nogi, stelaże i podstawy oraz kilka różnych blatów.



Wybierz własną kombinację, jeśli:

  • Cenisz dowolność i unikatowe rozwiązania
  • W przyszłości chcesz mieć możliwość wymiany blatu lub nóg na inne
  • Nie boisz się eksperymentować

COŚ INNEGO – rozwiązania bez tradycyjnych stołów


Na sam koniec warto podnieść na duchu tych, którzy nie są w stanie zmieścić żadnego stołu lub też wcale go nie planują. Jego rolę przejąć może kuchenna wyspa, blat kuchenny, barek albo wysoki stół barowy. Od kiedy u nas między kuchnią a salonem stanęła wyspa, dzieci nie chcą już słyszeć o jadaniu śniadań gdzie indziej. Uwielbiają to miejsce, a ono wspaniale zastępuje nam stół o poranku – można krzątać się w pobliżu ekspresu, żonglując parówkami i serwując gorące tosty wprost z opiekacza.

Dwie rzeczy, o których należy przy tych niestandardowych rozwiązaniach pamiętać, to odpowiednie wcięcie na nogi (ok. 30 cm powinno wystarczyć) oraz dobrze dobrana wysokość krzeseł bądź hokerów. Przyjmuje się, że ich siedziska powinny znajdować się 20-30 cm poniżej blatu. I tak, do typowego rozwiązania barowego stołek ma wysokość 74 cm, a do blatu – 63 cm.



Stół, choć – jak ustaliliśmy – kluczowy, nie jest jedynym elementem dobrze urządzonej jadalni. Do tej układanki dołożyć jeszcze trzeba krzesła bądź ławki, meble do przechowywania zastawy, pomocniki i odpowiednie oświetlenie. Dobrze byłoby też jakoś ciekawie ową wyjątkową strefę wydzielić. O tym wszystkim możecie poczytać w poniższym wpisie:



[Wpis powstał we współpracy z marką IKEA]